Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Stefan Wyszyński. Pro Memoria, t. VII: 1960

Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej, 2019
Stron: 312
Dział:
ISBN/ISSN: 9788380986435

 

Autor:

Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej, 2019

Dział:

Stron: 312

ISBN/ISSN: 9788380986435

Pierwsze całościowe wydanie zapisków prymasa Stefana Wyszyńskiego z lat 1948–1981, unikatowe świadectwo niestrudzonej działalności prymasa oraz niekwestionowanego autorytetu społecznego i rzecznika praw narodu. W ramach zainaugurowanej serii ukaże się 27 tomów, niemal każdy z nich dotyczy kolejnego roku życia prymasa Wyszyńskiego. Edycja możliwa dzięki współdziałaniu Archidiecezji Gnieźnieńskiej, Archidiecezji Warszawskiej, Instytutu Pamięci Narodowej, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Rok 1960 w życiu Kościoła katolickiego w Polsce stał przede wszystkim pod znakiem dalszego realizowania programu Wielkiej Nowenny, ułożonego przez prymasa Stefana Wyszyńskiego, oraz wzrastającej antykościelnej ofensywy władz Polski „ludowej”. Właśnie w czasie tych dwunastu miesięcy doszło do brzemiennych w skutki wydarzeń w Nowej Hucie, związanych z obroną krzyża przez wiernych (27 kwietnia), tzw. wydarzeń zielonogórskich, czyli obrony domu katolickiego w Zielonej Górze przed likwidacją (30 maja), oraz rozwinięcia przez władze komunistyczne akcji zmierzającej do skompromitowania (i odwołania ze stanowiska) ordynariusza kieleckiego bp. Czesława Kaczmarka. W dalszym ciągu trwały represje wymierzone w Instytut Prymasowski na Jasnej Górze. Atmosfera wzajemnych relacji co raz bardziej się pogarszała. Świadczy o tym choćby spotkanie kard. Wyszyńskiego z Władysławem Gomułką ze stycznia 1960 r., szczegółowo zrelacjonowane przez prymasa na kartach Pro memoria z 1960 r. Mimo iż w jego trakcie prymas podkreślał: „Mieliśmy wiele odwagi, aby pierwsi szukać wyjścia z nowej sytuacji: katolicyzm i komunizm. Był to dowód wielkiej odwagi Episkopatu, a ściślej rzecz biorąc – mojej, gdyż od strony Kościoła w Polsce ja wziąłem odpowiedzialność za Porozumienie”, to po spotkaniu kardynał doszedł do wniosku, że o porozumienie z władzami w kwestii praw i wolności Kościoła będzie niezwykle trudno.