Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

...zimą bywa się pisarzem... O Leopoldzie Buczkowskim

red. Sławomir Buryła, red. Agnieszka Karpowicz, red. Radosław Sioma

TOWARZYSTWO AUTORÓW I WYDAWCÓW PRAC NAUKOWYCH "UNIVERSITAS", 2008
Stron: 218
Dział:
ISBN: 9788324209873
Wydanie drukowane
 

10,00 9,00

Pozycja dostępna

 

 Bywają pisarze, których znaczenie trudno mierzyć tak zwanym powodzeniem czytelniczym. Potencjalni odbiorcy bowiem omijają ich dzieła jako niezrozumiałe, zbyt awangardowe i nieliczące się z obowiązującym gustem oraz upodobaniami czytelniczymi. Mimo to twórczości takich autorów nie sposób pominąć milczeniem, a jej znaczenie dla kultury nie podlega dyskusji. Tak jest w przypadku Leopolda Buczkowskiego. Dorobek literacki tego urodzonego na Podolu malarza, rzeźbiarza, kompozytora, multiinstrumentalisty, człowieka wielu zawodów i umiejętności pozostaje zjawiskiem wyjątkowym na tle dwudziestowiecznej prozy polskiej. Dla wytworów pióra (które przyniosły Buczkowskiemu największe uznanie) niełatwo byłoby znaleźć w rodzimej literaturze odpowiednik – tak w przeszłości jak i współcześnie. Wyprzedzają one swój czas, sytuując się zarazem na obrzeżach dominujących tendencji i reguł ekspresji. Swoją oryginalność zawdzięczają nietuzinkowej i bezkompromisowej osobowości artysty
pracującego na marginesie zinstytucjonalizowanej kultury oficjalnej. Buczkowski bez wątpienia nie jest autorem łatwym w lekturze. Jednak w nagrodę za wytrwałość otrzymujemy autonomiczną, oryginalną wypowiedź. Krytycy niekiedy przy okazji Oficera na nieszporach czy Kamienia w pieluszkach mówili o późnym wnuku, który pojmie i doceni wartość tych powieści. Obserwacja współczesnego statusu spuścizny Buczkowskiego każe jednak sceptycznie podchodzić do tego typu konstatacji. Jego powieści do dziś nie doczekały się wznowień wydawniczych, dorobek plastyczny i rzeźbiarski pozostaje w stanie rozproszenia...