Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Hieronim Lubomirski. Hetman Wielki Koronny

Kazimierz Piwarski

Wydawnictwo Napoleon V, 2018
Stron: 174
Dział:
ISBN: 9788378897873

 

Kazimierz Piwarski

Wydawnictwo Napoleon V, 2018

Dział:

Stron: 174

ISBN: 9788378897873

Gdy w roku 1704 król szwedzki, Karol XII, mając w swych rękach znaczną część Polski, postanowił ostatecznie zlikwidować wojnę z Sasem, Augustem II, drogą detronizacji króla „Mocnego” i wyboru przychylnego sobie nowego władcy Rzeczypospolitej – wówczas rozglądał się za najodpowiedniejszym kandydatem na tę godność. Po uwięzieniu Sobieskich przez Sasa sprawa nie była łatwa do rozwiązania. Zapytany przez Karola o zdanie, prymas Ra­dziejow­ski wymieniał kilka nazwisk panów polskich, podkreślając prze­cież, że największe widoki – jego zdaniem – ma Hieronim Au­gustyn Lubomirski, hetman wielki koronny.
Hieronim Lubomirski stał wówczas u szczytu swej burzliwej kariery. W manifeście, wydanym pod koniec roku 1704 w celu oczyszczenia się z ciężkich zarzutów, stawianych mu przez szero­kie masy szlachty, hetman podkreślał, że w ciągu swego życia przeszedł przez liczne szczeble kariery, dobijając się najwyższych zaszczytów i urzędów. Od swej młodości służył ojczyźnie – pisał on – „wojenną traktując usługę od ośmnastego roku młodości swojej zacząwszy, aż do tego podeszłego już wieku, żadnej nie opuściwszy kampaniej, a wszystkim publicznym Rzplitej assistendo radom. Szedłem przez stopnie do honorów, do tej najpierwszej w senacie i wojsku przyszedłszy godności”.
Istotnie, biografia Lubomirskiego, to pokaźny szmat naszych dziejów. Pierwsze swe kroki na arenie życia publicznego i w obo­zie wojskowym Hieronim stawia za rządów Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Na tle czasów Jana III wybija się już silnie jego działalność. Można śmiało powiedzieć, że nie było żadnej znaczniejszej akcji wojennej, niemal żadnej intrygi dworskiej, ani też poważniejszej akcji politycznej, w której nie można by się do­szukać udziału Hieronima Lubomirskiego.
W bezkrólewiu po Janie III jego rola jest już decydująca. Wreszcie pierwsze lata Augusta II i czasy wojny północnej po­zwalają mu wybić się na czoło wypadków – wtedy to spoza mgieł niepewności i oparów nieszczęść, zalegających obszary Rzeczypospolitej, ukazał się jego oczom fantom korony królewskiej, tylko na jeden moment, by wkrótce zniknąć bezpowrotnie i pogrążyć hetmana w szarzyźnie ostatnich dni jego żywota.